Obiecanki
Nowy Rok, to i nowe postanowienia. Choć przywykliśmy już do ich niespełniania, idealnie nadają się jako wypełnienie pierwszych dni stycznia. Obiecujemy sobie zaprzestanie palenia, zadbanie o zdrowie, figurę, przejście na dietę czy zmianę pracy. Tak czy owak po kilku tygodniach okazuje się, że z przyrzeczeń nici. Po co więc obiecywać to, czego i tak nie spełnimy?

Po co tracić czas? I nie ma najmniejszego znaczenia co tym razem kupiliśmy bliskim pod choinkę. Zarówno jeśli były to halki nocne, zabawki, wibratory czy coś, co bardziej pasowałoby jako prezenty na walentynki. Tak czy owak nasze obiecanki nie zostaną zrealizowane. Bo czy jest coś niezwykłego w pierwszych dniach Nowego Roku? Przecież równie dobrze palenie moglibyśmy rzucić na Wielkanoc, w wakacje czy w walentynki. Mimo to, jak wskazują badania, tego rodzaju diametralne zmiany planujemy zawsze na przełomie roku. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że nie tylko Polaków trapią takie problemy, ale także całą Europę, Azję, obie Ameryki, Afrykę i Australię – po prostu cały świat.